25 listopada

To było życie, że zostały one wypowiedziane: lot Londyn - Kuala Lumpur AirAsia.
Potem ponownie odroczone, a następnie znika.
Był tam ponownie i mam nadzieję, że więcej. Czytaj dalej »

07 marca

Mapa mojej Round the World Lotnisko Heathrow w Londynie 04 marca 2004

Zachoruję raz na 5 lat i maksymalnie dziób gorączkę. Mam szczęście, że ten punkt widzenia.
Dziś jednak "Obudziłem się dość spalin, pełne zarazków i flegmy kichać na angielski mnie zostawić w tyle w ślad przypomina mi, że olej silnikowy wyszliśmy z Paul van będzie na Wyspach Kanaryjskich, i który jest nadal postrzegana przez satelity.
Właśnie dzisiaj miałem wyjechać na wycieczkę po świecie.
Jednak podjąłem w Stanstead Ryan Air, autobus do miasta, wycofał się mój bilet do STA i zacząłem Heathrow metrem, wszystkie w orgii chusty i oszołomiony.
Zacząłem o 7 rano z domu i teraz 7.
Mapa mojej dookoła świata - Ameryka Południowa Teraz czekam tylko 16 godziny samolotem. Co mogę wypełnić go z whisky i spać?
W dobie bezprzewodowego nie są nawet w stanie połączyć się z internetem, bo tam cztery zaciski "tylko w obszarze wyjścia z terminalu 1 po check-in. Myślenie w Tallinie, gdzie również sprzedawca ryb daje "usługi za darmo, jeśli kupisz więcej" niż 200 g łososia, zdajesz sobie sprawę, że wiele się zmieniło w ostatnich latach. Ok, jestem przycięty na klawiaturze.

Buenos Aires, 05 marca 2004
Samolot i 'była interesująca z punktu widzenia wymiany kulturalnej. Pozwólcie, że wyjaśnię: byłam w środku pomiędzy dziewczyną i damy. I natychmiast wskazał na okaziciela niezdrowy wpływ. Poprosiłem Thatcher (gospodyni, przykro mi, ale wyglądało to jak ją) do czterdziestu gdzieś Po nie są nosicielami wirusa w Ameryce Południowej, ale Żelazna Dama powiedział, że samolot był pełen.

Więc, po nocy tkanek wąchania. tkanek i objęte usługi, rano uświadomiłem sobie, że dwóch towarzyszy podróży odkrył, że wywóz Włochy tylko buty były kichanie.

Na lotnisku wszyscy byli pesos taxi oferuje 35/50 (10/15 euro) i zapytałem faceta w łazience, czy jest autobus.
- "Nie, tylko taksówką (remisji), a jeśli chcesz ja sprzedać bilet na 45 pesos"
potem wychodzi i mówi mi, rodzaj czyszczenia, które nie jest prawdziwe, jest też 35.
- "Ale w autobusie, w pociągu nie ma?"
- "Nie"
Dziwne, pytam ponownie i to jest naprawdę "tam" i kosztuje 1,25 pesos (około 35 centów).
Więc opuszczenie lotniska i spacer w słońcu już "zaczyna się suche kości, przyjazd do przystanku autobusowego, poprosić o potwierdzenie pani z dzieckiem o niebieskich oczach i dba o mnie, aż do przystanku autobusowego.
W międzyczasie, proszę starszy pan ubrany w kurtkę wszystkich pocisk i krawat, jak nazywacie tego placu.
- "Congress Plaza je" gdzie są złodzieje "
Przerwa, a następnie:
- "I więcej w" mamy jeszcze "złodzieje, banków
Potem idziemy w dół razem i trochę "ulicy, przechodzimy do Bank of Boston, gdzie walki emerytów w stosunku do drzwi i przeprowadzić plakaty czeka na swoje pieniądze, nawet dzisiaj. (Video)
Krótko mówiąc, widzę cliche Buenos Aires
Teraz nie jest zła w małym hotelu ze śniadaniem w 9 euro i wiem, że nie będzie "w piątek, bo lwy" są stanchetto.

Tango w Buenos Aires Buenos Aires, 07 marca 2004
Niestety deszcz zmusił odwołania imprezy w nocy z tanga, tak nadal są suche.
Aby uczynić dnia udałem się w dzielnice La Boca i San Telmo, gdzie ludzie tańczyć na ulicy, ale nie widziałem dużo czystej tango.
Mam nadzieję, że również dzisiaj i we wtorek ", gdy pójdę do teatru, by obejrzeć pokaz tanga.
Gdy byłem w autobusie z powrotem do centrum miasta i "dostał facet do sprzedaży długopisy, zapytałem kierowcę, gdyby tylko mógł i powiedział mu, co nie.
Do tego czasu rozmowy był łagodny, prawie szeptem.
Wtedy chłopiec i "w dół i muszę pluć bo mam plusk deszczu.
Podczas gdy my zatrzymaliśmy się na światłach było dwudziestu sekund z nieznajomym chłopcem, który spojrzał na niego ze złością i kierowcę, który powiedział, że nie może być nic.
Kiedy chłopiec powiedział, że pamiętam jego twarz, kierowca włożył rękę w oknie po lewej stronie. Wtedy chłopiec wziął kamień w ręku, mówiąc:
- "Co chcesz zrobić?"
Pani w autobusie krzyknął:
- "To tio pasa? (Co się dzieje z you boy?) ".
Potem w lewo.
Byłem zaskoczony spokojem rozmowy, nikt nie krzyczał i gestykulował w sposób gwałtowny. Odetchnąłem powietrza rezygnacji, ponieważ ludzie nie są przyzwyczajeni do tego typu sytuacji. Z jednej strony, chłopca, który chciał sprzedać długopisy, innych kierowców, którzy nie mogli go za darmo i handlu w autobusie wracając z filmu ... szokujące jak "Miasto Boga" się w faveli w Rio, wyobraziłem sobie Chłopiec rzuca piór na ziemi i zdecydować, że jedynym sposobem i "ukraść. Być może nie bez powodu?